Wpisy z kategorii 'Potwory'

Godzilla

Godzilla Pierwszy film z Godzillą w roli głównej pojawił się w 1954 roku i stanowił on filmowy symbol strachu przed nuklearną bombą. Tego stwora nie trzeba przedstawiać. Wszyscy wiedzą, że poza ogromnymi rozmiarami i życiem prowadzonym w wodzie potrafi ona ziać ogniem z ust. Podobnie jak inne potwory, Godzilla początkowo uchodził za złego potwora, który obudził się po to, by zniszczyć świat. Jednak z każdym kolejnym filmem wychodziła na wierzch kolejna cecha tego gigantycznego potwora – był dobrym potworem, kiedy musiał walczyć o swoje życia, a także życie ludzi, których zabić chciał kolejny stwór z kosmosu czy innego wymiaru. W filmach o Godzilli przewinęło się tak wiele potworów, które zyskały popularność na całym świecie, że właściwie tylko one mogłyby wystąpić w tym plebiscycie, ale raczej to byłoby zbyt łatwe. Łącznie ten ogromny jaszczur wystąpił w dwudziestu ośmiu filmach – i nie należy wliczać w to amerykańskiego odgrzewanego kotleta, który okazał się nie tylko klapą kasową, ale i techniczną. W ostatniej części japońskiej Godzilli oryginalny stwór walczył z tym, wzorowanym przez amerykańskich filmowców i oczywiście rozwalił go bez żadnych, nawet najmniejszych problemów. Wiadomo – Godzilla jest tylko jedna.

King Kong

King Kong Kolejny potwór, który nie potrzebuje przedstawiania. Producentom amerykańskiego kina w końcu udało się stworzyć potwora tak przerażającego, że jego legenda zrównała się z legendą japońskiej Godzilli. To, co udało się przy tworzeniu King Konga jeszcze bardziej, to dodanie mu cech zgoła przyjacielskich. Ten owłosiony gigant okazuje się potulnym zwierzakiem, kiedy na jego drodze staje piękna Ann Darrow. King Kong zakochuje się w niej i od tego momentu robi wszystko, by nie spotkała ją krzywda. Opiekuje się nią, ratuje z paszczy drapieżnych dinozaurów, a w końcu umiera tylko dlatego, żeby pobyć z nią na chwilę sam na sam. Scena, w której wdrapuje się na szczyt jednego z największych budynków świata – Empire State Building – jest symbolem, który prawdopodobnie mówi, że nieważne jak wysoko zajdzie ludzkość, natura zawsze znajdzie sposób, by stanąć nad nią. I to się udało King Kongowi. Jego śmierć symbolizuje z kolei niechęć ludzkości do dzielenia się planetą z istotami, które nie tylko mogą być nam równe, ale i pokonać w otwartej walce, bez używania technicznego sprzętu. Stworzony na nowo przez Petera Jacksona w 2005 roku King Kong zyskał nowe barwy i stał się jeszcze bardziej lubiany przez ludzi. Bez wątpienia, historia Pięknej i Bestii jest jedną z najlepszych historii, jaką wymyślił człowiek.